W dniach 29.07–07.08.2026 w Dźwirzynie odbyła się kolejna, już VI edycja ChessCamp – polsko-niemieckie integracyjne wakacje z szachami – projektu łączącego szachy, sport, wypoczynek i przede wszystkim integrację młodzieży z Polski i Niemiec. 
W tegorocznej edycji wzięło udział 51 uczestników z Polski i Niemiec, którzy przez dziesięć dni wspólnie trenowali, rywalizowali przy szachownicach, uczestniczyli w zajęciach integracyjnych, aktywnościach sportowych i spędzali czas na plaży nad Bałtykiem. 


Od początku najważniejszym elementem obozu były oczywiście szachy. Już drugiego dnia rozegraliśmy turniej FIDE Rapid „Bounty Hunter”. 

Do turnieju dołączył również jeden z opiekunów – Pan Marek. Na Pana Marka urządzono prawdziwe „polowanie”! 
Każdy uczestnik, któremu udało się go pokonać, mógł liczyć na słodką nagrodę – batonik Bounty. 
Nietypowa formuła szybko przypadła wszystkim do gustu i dostarczyła zarówno sportowych emocji, jak i sporej dawki humoru. 
Po szybkim rozpoczęciu przyszedł czas na główne danie szachowego programu, czyli turniej klasyczny. 

W tym roku został on rozegrany na dystansie 7 rund tempem 60 minut + 30 sekund na każdy ruch. Każdego ranka uczestnicy rozgrywali jedną partię, dzięki czemu turniej towarzyszył nam przez większą część obozu.
Dłuższe tempo pozwalało na spokojną i dokładną grę, a po zakończonych partiach uczestnicy mogli wspólnie analizować swoje rozgrywki i wymieniać się szachowymi doświadczeniami. 

Po siedmiu rundach zwycięzcą turnieju został Maximilian Alheit z SV Dresden-Striesen e.V., który zgromadził 6 punktów. Tyle samo punktów zdobył Filip Pawlicz z KSz Gryf Szczecin, jednak o kolejności na podium zdecydowała punktacja pomocnicza. Filip zajął ostatecznie drugie miejsce, a trzecie miejsce przypadło Alexanderowi Doedingowi z Rhedaer Schachverein von 1931 e. V., który zdobył 5 punktów.
Oprócz głównego turnieju uczestnicy mieli możliwość poznania wielu różnych odmian szachów. Jedną z największych ciekawostek były Kaczkoszachy – Duck Chess. 

W tej nietypowej odmianie szachów na planszy pojawia się dodatkowa kaczka, a jej obecność całkowicie zmienia sposób rozgrywania partii. Dla wielu uczestników była to pierwsza okazja do zmierzenia się z tą zabawną, ale wymagającą odmianą królewskiej gry. 
Kolejną odmianą były Chess960, czyli szachy Fischera, w których pozycja początkowa figur jest losowana spośród 960 możliwych ustawień.
Dzięki temu zawodnicy muszą od pierwszych ruchów polegać przede wszystkim na własnym rozumieniu pozycji, a nie na znajomości teorii debiutów. 

Nie mogło również zabraknąć corocznego Hand & Brain – jednej z najbardziej integracyjnych odmian szachów rozgrywanych podczas naszego obozu. 

Zawodnicy tworzyli dwuosobowe zespoły, w których jedna osoba pełniła rolę „Hand”, a druga „Brain”. Dodatkowym wyzwaniem była konieczność współpracy i komunikacji, co w polsko-niemieckich duetach doskonale wpisuje się w ideę całego ChessCamp. 


Wieczorami przychodził czas na jeszcze luźniejszą rywalizację. 
Po raz pierwszy podczas ChessCamp rozegraliśmy turniej błyskawiczny w odmianie King of the Hill 
, która spotkała się z dużym zainteresowaniem uczestników.
Nie zabrakło również tradycyjnego Kloca / Tandemschach, gdzie polsko-niemieckie duety musiały nie tylko dobrze grać, ale także skutecznie współpracować. 
W obu turniejach obowiązywała dodatkowo zasada „Bounty Hunter”.
Pokonanie osoby z kadry trenersko-wychowawczej oznaczało zdobycie słodkiej nagrody.
Dzięki temu pojedynki z trenerami i opiekunami cieszyły się szczególnym zainteresowaniem i dostarczały wielu emocji!
Szachowy program zakończyliśmy turniejem FIDE Blitz, rozegranym tempem 3 minuty + 2 sekundy na ruch. 
Dziewięć rund błyskawicznych partii dostarczyło uczestnikom ogromnej dawki emocji – w blitzu nie ma przecież czasu na długie zastanawianie się! 

Ostatni wieczór obozu był również wyjątkowym wydarzeniem szachowym. Uczestnicy mieli okazję zmierzyć się w symultanie z mistrzem FIDE Kamilem Plichtą. 

Kamil rozegrał 50 partii, mierząc się z uczestnikami VI ChessCamp na 38 szachownicach! Niektórzy czekali cierpliwie na swoją kolej, aż ich kolega/koleżanka zwolni szachownicę żeby samodzielnie spróbować swoich sił w pojedynku z Mistrzem. Seans gry jednoczesnej trwał niemal 4 godziny i – co robi szczególne wrażenie – odbył się bez żadnej przerwy. 

Dla uczestników była to świetna okazja do sprawdzenia swoich umiejętności w bezpośredniej konfrontacji z utytułowanym zawodnikiem, a dla całej grupy – kolejne wspólne, szachowe przeżycie.
Wynik nie jest tutaj najważniejszy ale niektórym uczestnikom udało się urwać remisy, a nawet były 3 wygrane! 
Po zakończeniu symultany przyszedł czas na wspólną kolację na świeżym powietrzu. 
Przy grillu czekały na wszystkich kiełbaski, a wieczór stał się kolejną okazją do rozmów, śmiechu i wspólnego spędzenia czasu przed zakończeniem obozu. 


Szachy były jednak tylko częścią programu. Równie ważnym elementem VI ChessCamp były zajęcia integracyjne, podczas których uczestnicy mieli okazję lepiej się poznać, nawiązać nowe przyjaźnie i spędzić czas wspólnie poza szachownicą. 
Nie zabrakło również aktywności sportowych oraz czasu na odpoczynek i wspólne zabawy na plaży. 


Dziesięć dni wspólnego pobytu pozwoliło uczestnikom nie tylko rozwijać swoje umiejętności szachowe, ale również przełamywać bariery językowe i kulturowe. Wspólne treningi, gry, sport i codzienne spędzanie czasu sprawiły, że polska i niemiecka grupa szybko stały się jedną, zintegrowaną społecznością. 


Ta ponadnarodowa integracja jest sercem projektu ChessCamp. Chcemy pokazywać młodym ludziom, że szachy mogą być nie tylko sportem, ale również doskonałym sposobem na poznawanie innych osób, przełamywanie barier językowych i budowanie przyjaźni ponad granicami.
Wspólna gra przy jednej szachownicy często okazuje się najlepszym językiem, którym można się porozumieć. 


Ostatniego dnia VI ChessCamp odbył się finał turnieju klasycznego oraz uroczyste rozdanie nagród. 

Była to okazja do podsumowania sportowej rywalizacji i nagrodzenia najlepszych zawodników, ale przede wszystkim do wspólnego zakończenia dziesięciu intensywnych dni spędzonych razem.
Serdecznie dziękujemy wszystkim 51 uczestnikom z Polski i Niemiec za stworzenie wyjątkowej atmosfery podczas tegorocznego ChessCamp! 
Dziękujemy również całej kadrze trenerskiej, wychowawczej i organizacyjnej za zaangażowanie, opiekę nad uczestnikami oraz przygotowanie licznych szachowych i pozaszachowych aktywności. 
Szczególne podziękowania kierujemy do naszych partnerów za wsparcie realizacji projektu, dzięki któremu młodzież z Polski i Niemiec mogła po raz kolejny spotkać się, wspólnie spędzić czas i rozwijać swoje szachowe pasje.
To już szósta edycja ChessCamp. Mamy nadzieję, że przed nami jeszcze wiele kolejnych spotkań, partii, turniejów, wspólnych przygód i – przede wszystkim – nowych polsko-niemieckich przyjaźni.
Do zobaczenia na VII ChessCamp! 

