Turniej z okazji 80-lecia KSz Gambit Świecie - Chełmno

W dniach 2-8. sierpnia 2018 w Chełmnie (kujawsko-pomorskie) KSz Gambit Świecie zorganizował turniej z okazji 80 lat klubu. W turnieju startowało dwóch reprezentantów KSz Gryf Szczecin: Arkadiusz Korbal i Jan Gregorz, którzy zajęli odpowiednio 2. i 4. miejsce w turnieju OPEN. Rewelacją turnieju był Jan Gregorz, który bez trudu wypełnił normę na I kategorię szachową i podniósł ranking o 56 pkt ELO. Niewiele zabrakło do miejsca na podium, bo zdecydował 1 pkt Buchholza. Pozytywne rezultaty osiągnął również w turniejach dodatkowych: blitzu i rapidzie. Swój występ w turnieju głównym jako całokształt muszę ocenić negatywnie, bo pomimo zajęcia wysokiej lokaty, zanotowałem stratę 15 pkt ELO. Marzenia i przekroczeniu rankingu 2200 trzeba odłożyć na kolejne lata.  

Kilka zdań osobistych wrażeń: turniej zorganizowany był w przyjemnym miejscu - Europejskim Centrum Wymiany Młodzieży nad jeziorem Starogrodzkim. Dzięki temu uczestnicy nie mieli problemów z aktywnym spędzaniem czasu pomiędzy partiami szachowymi. Pogoda również dopisała ale akurat do rozgrywek turniejowych lepsza jest trochę chłodniejsza i mniej duszna atmosfera. Właściwie tylko warunkami atmosferycznymi mogę tłumaczyć swoją dyspozycję w 1 rundzie kiedy stojąc na krawędzi porażki zremisowałem ze znacznie słabszym rankingowo przeciwnikiem. Rola faworyta bywa ciężka ale kolejne 3 partie utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie zapomniałem jak grać w szachy. Świetnie zaczął Janek, który po 3 rundach był jedynym zawodnikiem bez straty punktów i już miał za sobą dwóch przeciwników z potencjałem na czołowe pozycje. W 4 rundzie zremisował i dzięki temu byliśmy razem na czele tabeli. To oznaczało, że musieliśmy ze sobą zagrać w 5 rundzie. Partie z kolegą klubowym na wyjeździe nigdy nie należą do przyjemnych. Tak też było w tym przypadku, bo Janek zaskoczył mnie wyborem wariantu debiutowego i po mojej pasywnej reakcji całkowicie przejął inicjatywę. Szczęście uśmiechnęło się do mnie w 4 godzinie gry kiedy skomplikowanej pozycji wykorzystałem błąd rywala rozstrzygając partię na swoją korzyść. Prowadzenie w turnieju oddałem już w kolejnej rundzie przegrywając w kiepskim stylu z Janem Goleckim, który wysunął się na samodzielne prowadzenie. Sytuacja wydawała się klarowna ale w 8. rundzie wykorzystałem niespodziewane potknięcie Jana Goleckiego i ponownie wyszedłem na samodzielnie prowadzenie. Decydowała ostatnia runda, w której Jan Golecki ekspresowo wygrał, a ja nie wykorzystałem potencjału pozycji w swojej partii i musiałem pogodzić się z remisem. Ku zaskoczeniu wszystkich o wygranej w turnieju zdecydowała dopiero trzecia punktacja pomocnicza - liczba zwycięstw. Chociaż można też mówić o pewnej sprawiedliwości losu, ponieważ zwycięzca wygrał bezpośrednią partię ze mną. O dużym pechu może mówić Jan Gregorz, bo pomimo rozegrania życiowego turnieju, zaliczenia pojedynków z całą czołówką i wygranej ze zwycięzcą turnieju (jako jedyny), musiał pogodzić się z 4. miejscem. Także z turnieju wyjeżdżaliśmy z różnymi wrażeniami odnośnie jakości swojej gry i osiągniętych rezultatów ale na pewno z pozytywnymi odczuciami jeśli tygodniowy pobyt w nowym miejscu na szachowej mapie Polski. Organizator zapewnił bardzo dobre warunki w przystępnej cenie, dodatkowe atrakcje (dwa grille integracyjne), całą masę nagród (każdy uczestnik nagrodzony!) i zapowiedział kolejną edycję turnieju w przyszłym roku. Zdecydowanie polecam kierunek Chełmno.