III Liga ZZSzach 2017

Drużyna KSz Gryf Szczecin zajęła III miejsce w III Lidze ZZSzach będącej jednocześnie Drużynowymi Mistrzostwami Województwa Zachodniopomorskiego w szachach klasycznych. 

Zwyciężyła drużyna GKSz Solny Grzybowo wyprzedzając zespół AKSz Hetman-Politechnika Koszalińska Koszalin. Rozgrywki odbyły się w ciągu dwóch zjazdów: 20. maja w Koszalinie oraz 10. czerwca w Choszcznie. Rywalizowało pięć 5-osobowych drużyn systemem kołowym i tempem 60'+30", a turniej po razy pierwszy zgłoszony był do FIDE. Nasz wynik można przyjąć z umiarkowanym entuzjazmem, ponieważ utrzymaliśmy medalową pozycję z zeszłego roku ale nie wykorzystaliśmy dobrej szansy na wyższe miejsce. W sukcesów indywidualnych to II miejsce na 1. szachownicy zajął Arkadiusz Korbal (wynik 3 z 4 pkt), II miejsce na 2. szachownicy zajął Patryk Mike (wynik 2 z 2 pkt), III miejsce na 3. szachownicy przypadło Adamowi Stolarskiemu (wynik 2 z 4 pkt), a III miejsce na 5. kobiecej szachownicy zajęła Joanna Maruszczak (2 z 2 pkt). Ponadto w naszej drużynie wystąpili jeszcze Nikola Jacek i Kacper Zieniuk.

Poniżej nasza drużyna w Choszcznie od lewej: Arkadiusz Korbal, Adam Stolarski, Kacper Zieniuk, Karol Szymański, Joanna Maruszczak.

2017 3 liga_0.jpg  

W naszym pierwszym meczu w Koszalinie nie byliśmy w stanie nawiązać walki z ostatecznymi zwycięzcami, którzy na każdej szachownicy mieli sporą przewagę rankingu i doświadczenia. Wynik 1.5 do 3.5 i nawiązana walka to prawdopodobnie najwięcej na ile było nas wtedy stać. Dosyć szczęśliwie wygrał Patryk Mike, który przez całą partię balansował na granicy porażki aby wykorzystać błąd przeciwnika w końcówce. Karol Szymański przyjął remis w równej pozycji gry środkowej. Ciekawą pozycję miał Adam Stolarski z Maciejem Kowalskim ale ostatecznie wygrało doświadczenie. Nikola Jacek nie była w stanie zagrozić utytułowanej Marii Gościniak, a ja nie wykorzystałem remisowych szans w partii z IM Witalisem Sapisem kiedy niepoprawnie sforsowałem przejście do przegranej końcówki wieżowej w ostatniej partii tego meczu. W II rundzie mieliśmy pauzę więc mogliśmy zebrać siły na mecz z UKSz Skoczek Choszczno w rundzie III. Mecz ten miał jednostronny przebieg i udało nam się wygrać 4.5 do 0.5. Nikola otrzymała walkowera, ponieważ nasi przeciwnicy zdecydowali się nie zabierać ze sobą juniorki zgłoszonej do rozgrywek. Adam wykorzystał nonszalancję przeciwnika w końcówce lekkofigurowej, a ja i Patryk pewnie wygraliśmy swoje partie. Karol widząc wynik meczu zdecydował się zaproponować remis w równej pozycji ustalając wynik meczu.
Drugi zjazd w Choszcznie zaczęliśmy od meczu z Hetmanem Koszalin, ponieważ zamieniono kolejność rozgrywania rund IV i V. Nasi przeciwnicy nie wystawili swojego najmocniejszego składu i na 3 z 4 szachownic mieliśmy niewielką przewagę rankingową, a na 5. desce Joanna Maruszczak była zdecydowaną faworytką. Nie wykorzystaliśmy swojej szansy i mecz przegraliśmy wynikiem 2-3. Mogło być gorzej, ponieważ przy wyniki 1-2 Karol i ja balansowaliśmy na granicy porażki. Ostatecznie tylko mi poszczęściło się na tyle, że w niedoczasie i skomplikowanej pozycji przeciwnik popełnił błąd dający mi wygraną. Karol próbował do końca walczyć o remis w partii i w całym meczu ale jego przeciwnik był tego dnia w dobrej dyspozycji. Także w ostatnim meczu pozostało nam powalczyć o pozycję medalową z UKS Szach Gryfice. Mecz rozpoczął się od wygranej walkowerem przez Adama oraz podstawki Tobiasza Smala w partii ze mną na początku partii co ustawiło nas na prowadzeniu 2-0. Kolejne pewne zwycięstwo zanotowała Joanna, a dobrą partię rozegrał Karol notując zwycięstwo z wyżej notowanym Jakubem Kubiakiem. Kacper niestety podstawił wieżę ale do końca zagrażał Kazimierzowi Łaszewskiemu, który miał problemy z realizacją dużej przewagi z uwagi na groźby wiecznego szacha. Mecz zakończył się pewnym zwycięstwem 4-1 i 50% rezultatem naszej drużyny.  

Rozgrywki miały zacięty i sportowy przebieg. Kluby z Koszalina i Choszczna, które organizowały zjazdy, zapewniły odpowiednie warunki do wielogodzinnej gry. Ponownie wyrażam nadzieję, że rozgrywki drużynowe na stałe zagoszczą na mapie szachowej naszego województwa i dołączą do nas kolejne kluby aby rywalizacja zyskała na atrakcyjności. Jest to o tyle przystępna forma, że nie trzeba brać urlopu, zwolnienia w szkole lub zużywać pakietu kilku dni wolnych aby zagrać w szachy klasyczne i rywalizować o podwyższenie kategorii szachowych oraz rankingu FIDE. Na pewno można usprawnić wiele kwestii takich jak harmonogram i system rozgrywek aby jak najmniej było dysproporcji w umiejętnościach zawodników ale żeby to poprawić to rozgrywki ligowe muszą rozkręcić się na dobre. Sami szachiści muszą chętniej wspierać takie inicjatywy swoją obecnością żeby móc potem czerpać radość ze sportowej rywalizacji.