Sukcesy na Mistrzostwach Międzywojewódzkich Młodzików do lat 10

DSC_6501_0.JPG

Końcówka września stoi pod znakiem rozgrywek juniorskich na szczeblu międzywojewódzkim. W dniach 26-27 września w Łazach rozegrano Mistrzostwa Międzywojewódzkie Młodzików do lat 10, a tuż po nich rozpoczną się Międzywojewódzkie Eliminacje do Mistrzostw Polski Juniorów na rok 2016.

W Szczecinie zawody te z nieznanych mi przyczyn nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem, a szkoda, bo jest to silnie obsadzony turniej rangi międzywojewódzkiej, a dodatkową zachętą jest możliwość uzyskania punktów we współzawodnictwie organizowanym przez Ministerstwo Sportu i Turystyki ***. O ile nie wybieramy się całą rodziną, zawody są tanie, nie wymagają urlopu (o ile nie pracujemy w weekendy), a w zamian nasze pociechy otrzymują szansę weryfikacji swoich umiejętności, a rodzice możliwość wypoczynku w nadmorskiej miejscowości. A pogoda moi drodzy dopisała!

W tym roku nasz klub reprezentowali: Nikola Jacek, Zuzanna Wolny, Lena Romaniuk, Paweł Kossowski, Andrzej Zeissel i Maksymilian Wolny.

Trwa dobra passa Nikoli Jacek, która po wygranym turnieju w Polanicy Zdrój i wypełnieniu drugiej normy na I kategorię zwyciężyła także w Łazach (w obu turniejach wygrała 13 partii, 3 zremisowała i żadnej nie przegrała). W Mistrzostwach Międzywojewódzkich Młodzików tryumfowała po raz drugi z rzędu i ostatni, bo z uwagi na skończone 10 lat w kolejnej edycji zawodów nie będzie mogła uczestniczyć.
W Łazach Nikola zaprezentowała bardzo skuteczną grę i zwycięstwo w turnieju zapewniła sobie na rundę przed końcem (wysokie wartościowanie). Podobnie jak miało to miejsce w Polanicy, także i w Łazach w ostatniej rundzie przyszedł moment rozluźnienia i mimo przewagi figury, straciła połówkę punkta.
Niestety, mimo sukcesu, nie ma czasu na świętowanie i odpoczynek. Już jutro rozpoczynają się eliminacje do Mistrzostw Polski Juniorów i nie można sobie pozwolić na rozluźnienie. Wyżej rozstawione i starsze o rok faworytki turnieju nie uczestniczyły w MMM, więc będą świeże, wypoczęte i głodne gry, natomiast Nikola musi szybko ustawić sobie kolejny cel, a to wbrew pozorom po wygranym turnieju nie jest wcale takie proste. Miejmy jednak nadzieję, że będąc "na fali" przełamie kolejne przeciwności, podtrzyma swoją dobrą dyspozycję i już teraz wywalczy awans do przyszłorocznych Mistrzostw Polski Juniorów.

Sukces również odniosła Zuzanna Wolny, która po świetnym występie zgromadziła 4 pkt (przegrała tylko z pierwszą trójką) i zajęła 5 lokatę. Mogło być lepiej, bo gdyby Nikola Jacek doprowadziła swoją partię do zwycięstwa, to Zuzia zajęłaby 4 miejsce.
To naprawdę zdolna zawodniczka z którą mam przyjemność pracować podczas klubowych zajęć. Uczy się bardzo szybko i ma dużą motywację do gry, ale nie ma przekonania do samej idei treningów na których trzeba rozwiązywać zadania, zapisywać efekty własnych analiz, i zajmować się wieloma innymi, nierzadko "nudnymi" (dla juniorów) elementami sztuki szachowej. A bez tego niestety na dłuższą metę nie da się odnosić sukcesów. Mam więc nadzieję, że Zuzia da sobie trochę więcej czasu i nie pożegna się z szachami zanim na dobre nie rozpoczęła jeszcze tej przygody.

Nasza ostatnia przedstawicielka w grupie Lena Romaniuk zdobyła 3 punkty i zajęła 15 pozycję (taką samą, jak nr startowy). Nie można jednak powiedzieć, że był to słaby występ, bo przecież Lena z zapasem potwierdziła swoją wywalczoną przed niespełna 4 tygodniami IV kategorię, a do normy na III kategorię zabrakło jej zaledwie pół punkta. I te pół punkta było jak najbardziej w jej zasięgu, ale decydujący okazał się słaby start (0 z 3) pierwszego dnia zawodów. Lena potrzebowała trochę czasu (kilku partii) by nieco okrzepnąć w grze z wymagającymi rywalkami z których tylko jedna miała IV kategorię, a cała reszta legitymowała się wyższym od niej rankingiem. Tak więc również w przypadku Leny muszę tu odtrąbić sukces, bo niemoc w partiach klasyfikacyjnych w postaci porażek z szachistami z wyższym rankingiem została przełamana. Muszę tu też koniecznie przypomnieć, że przed dwoma laty, również w Łazach Nikola Jacek w gronie 18 zawodniczek zdobyła 2,5 punkta i 14 lokatę, po to, by przez kolejne 2 lata zwyciężać w tych zawodach. Nie widzę powodu, dla którego Lena nie mogłaby powtórzyć tego scenariusza w przyszłym roku. Oczywiście przy założeniu, że zechce nieco więcej czasu poswięcić na szachy.

W grupie chłopców rywalizacja stała na wysokim poziomie i do niego doskonale dostosował się Paweł Kossowski. Wydawało mi sie, że nic nie będzie w stanie stanąć mu na drodze do przynajmniej drugiego miejsca. Po 6 rundach Paweł miał 5 punktów, a jedyną porażkę jakiej doznał, odnotował z faworytem i ostatecznie zwycięzcą turnieju Filipem Łuczakiem. W ostatniej rundzie po 11 posunięciach osiągnął nieco lepszą pozycję, ale szybko powstała końcówka została rozegrana niepoprawnie i w końcu po długiej grze manewrowej trzeba było uznać wyższość rywala. Ubolewać można tylko nad tym, że ta jedna słabsza partia była aż tak "kosztowna" i wyrzuciła Pawła poza podium. Cóż, to jest sport i czasem trzeba przełknąć takie pigułki. Nie mniej, ta mimo wszystko była dość słodka, bo przecież 4 miejsce jest również wynikiem potwierdzającym przynależność Pawła do czołówki szachistów w tej grupie wiekowej.

Kolejny reprezentant naszego klubu w tej grupie to był Andrzej Zeissel. Ponieważ Andrzej dosyć rzadko startuje w zawodach wyjazdowych (szczególnie tej rangi), trudno było zgadywać o co będzie waczył w Łazach. Było blisko pierwszej 12-tki, ale się nie udało i trzeba się cieszyć z 16 miejsca i potwierdzenia posiadanej od początku wakacji III kategorii szachowej. Myślę, że ta pozycja w pełni odzwierciedliła umiejętności Andrzeja, tak merytoryczne, jak i poza szachowe (brak pośpiechu, duża cierpliwość, rozwaga). Zabrakło trochę sił pierwszego dnia, ale jak się gra 4-tą partię P'60, to każdy ma prawo odczuć zmęczenie i zagrać słabą partię. I jeszcze jedno. Kiedyś chciałem zrobić na zajęciach klubowych wykład dotyczący obrony dwóch skoczków i niestety nie było zainteresowania w grupie. Młodzi lamentowali, że nikt im tego nie grał, a oni sami też nie będą, więc odpuściłem. Niechętnie, ale odpuściłem. Jednakże w Łazach Andrzejowi przyszło walczyć przeciwko wypadowi Sg5 i musiał samodzielnie przy desce na nowo odkrywać Amerykę, a po partii poprosił mnie o informacje na temat tego debiutu. Niestety nie było na to czasu, ale skoro mam przynajmniej jednego słuchacza, to obiecuję taki wykład + zajęcia praktyczne już wkrótce, na pewno przed najbliższym turniejem w Galerii Kaskada.

Ostatnim młodym szachistą z naszego klubu w tej grupie był Maksymilian Wolny. Jego wynik, to 2,5 pkt, bo niestety grał zbyt szybko. Błyskawiczna gra spowodowała wiele prostych błędów i niepotrzebne straty punktowe. Myślę, że Maks jest na tyle bystry, żeby wnieść do swoich partii więcej rozwagi i spokoju, by powalczyć o III kategorię. 

Jak już wcześniej wspominałem,  już jutro rozpoczynają się eliminacje do MPJ. Poza Nikolą Jacek zagra też Paweł Kossowski, Maksymilian Wolny i także muszą znaleźć w sobie nowe pokłady energii do dalszej rywalizacji. Będą też zawodnicy, którzy dojechali: Wojciech Popadowski, Adam Stolarski i Bartłomiej Łokaj, a rolę trenera będzie sprawował Arkadiusz Korbal. Trzymajmy kciuki za naszą młodzież!

Poniżej wyniki współzawodnictwa Ministerstwa Sportu i Turystyki (punktacja za miaejsca 1 do 12) oraz dane dotyczące ilości graczy z poszczególnych województw

  • Punkty współzawodnictwa MSiT:
    • Klasyfikacja województw
      • wielkopolskie 18 pkt.
      • zachodniopomorskie 14 pkt.
    • Klasyfikacja klubowa:
      1. KTS Kalisz 11 pkt.
      2. AKSz Hetman Politechnika Koszalińska 6 pkt.
      3. KSz Gryf Szczecin 5 pkt.
      4. UMKS Na Pięterku Poznań 3 pkt.
      5. UKS Refleks Gościno, KSz Orły Pleszew po 2 pkt.
      6. UKS Ognisko Pracy Pozaszkolnej Kołobrzeg, UKS Kościelec, UKS Szach Wolsztyn po 1 pkt.
  • Liczba uczestników i uczestniczek
    • 18 dziewcząt w tym 5 z województwa zachodniopomorskiego i 13 z wielkopolskiego
    • 37 chłopców w tym 11 z województwa zachodniopomorskiego i 26 z wielkopolskiego

 

*** Punkty te, same w sobie mają niewielką wartość finansową, ale od tego, ile zbierze ich województwo decyduje m.in. o tym, czy kadra wojewódzka otrzyma fundusze na swoją działalność. Niestety w ostatnich latach w porównaniu do innych dyscyplin sportu szachiści wypadają blado, przez co kadra juniorów i młodzików nie otrzymuje żadnych pieniędzy, a w praktyce oznacza to, że istnieje tylko na papierze.

Z zarządzenia 583/10 Prezydenta Miasta Szczecin wynika, że liczba uzyskanych punktów jest jednym z najważniejszych kryteriów decydujących o tym czy i ile klub otrzyma dotacji. Pisząc wprost, rezygnacja z udziału w zawodach punktowanych (mistrzostwach Polski juniorów w szachach klasycznych w tym OOM, szybkich i błyskawicznych oraz mistrzostwa międzywojewódzkie młodzików do lat 10) osłabia pozycję naszego klubu w oczach urzędników wydziału sportu.